Złociste poranne promienie słońca wsączały się przez rozchylone ciemne zasłony, padając na postać spoczywającą spokojnie na łóżku.
Jej usta wygięły się w uśmiechu, co wywołało zmarszczkę niepokoju na czole Dominica.
Wepchnął do środka wózek z jedzeniem, na którym znajdowało się śniadanie, które właśnie dla niej zamówił.
Dominic podszedł do łóżka i przyłożył wierzch dłoni do jej czoła, by sprawdzić
















