Elara westchnęła głęboko; Leo nigdy nie wdawał się w bójki, chyba że został sprowokowany lub mocno zirytowany.
Zastanawiała się, co mogło sprawić, że jej synek pobił się w szkole.
— Pani Vance, proszę tędy.
Pośpiesznie ruszyła za nauczycielką Leo, wpadając po drodze na kilka osób i rzucając krótkie „przepraszam”, aż w końcu dotarła do sali.
Pchnęła drzwi, nie kłopocząc się pukaniem. Jej wzrok padł
















