Elara spoglądała to na mamę, to na Milę, które zachowywały się dziwnie. Czyżby po cichu wyśmiewały jej czerwony nos?
Nieświadomie dotknęła dłonią nosa...
„Wyjeżdżasz jutro z Dominikiem do Chicago?”
Twarz Elary nieco się rozluźniła. Poczuła ulgę, że chodzi o coś innego, ale to było znacznie gorsze niż jej pierwotne przypuszczenia.
„Mila! Ty mała kapusiu! Naprawdę musiałaś?”
Sarah odłożyła sztućce,
















