Elara przeniosła wzrok na Leo, który paradował z nowiutkim niebieskim rowerem z szerokim uśmiechem na twarzy.
Podeszła do Leo i zerwała mu z głowy kask, który miał na sobie.
— Zabieraj to! On tego nie potrzebuje!
Dominic złapał kask, którym w niego cisnęła, zanim ten uderzył go w twarz.
— Mamo, ale on mi się podoba — zajęczał Leo.
— Chcesz rower? Dobra! Kupię ci go, jasne?
Leo potrząsnął głową w p
















