Dominic oderwał od niej wzrok i spojrzał na telefon, który właśnie zadzwonił.
Jej matka wydawała się miła i spokojna, ale Elara była jej kompletnym przeciwieństwem.
— Tak?
Elara zauważyła zmianę w wyrazie jego twarzy, gdy odebrał połączenie.
— Dobrze... odezwę się później.
Dominic odłożył telefon na stół, wstał i wrócił na swoje miejsce naprzeciwko niej.
— Złóż zamówienie. Obawiam się, że tę rozmo
















