Elara wywróciła oczami na widok matki i Mili, które wyciągały dwie pękate walizki w stronę samochodu Dominica. Mogła sobie tylko wyobrazić, ile niewinnych ubrań zostało tam upchniętych siłą, błagając o litość.
Nie umknął jej wyraz twarzy, który pojawił się u niego w tamtej chwili. Nie winiła go jednak; jej matka była po prostu zbyt dramatyczna.
Wszystko to nie robiło na niej wrażenia. Najbardziej
















