Elara powoli podniosła głowę, gdy do jej nozdrzy dotarł zapach mocnych męskich perfum.
Zdziwiła się, widząc Dominica opierającego się bokiem o ścianę korytarza. Miał ramiona skrzyżowane na piersi, a na jego ustach błąkał się lekki uśmiech.
Zmarszczyła brwi, zastanawiając się, czego chce.
— Czego chcesz?! — wybuchnęła, okazując niezadowolenie z jego nieproszonej obecności.
Dominic zerknął na zegare
















