Elara wybiegła z budynku, a Mila podążała tuż za jej plecami, depcząc jej po piętach.
Obserwowała plecy Elary, która oddalała się w szybkim tempie; nie miała innego wyjścia, jak tylko podbiec, by dogonić zmartwioną matkę.
— Elara... czy ty w ogóle masz pojęcie, gdzie ich szukać?
Elara zatrzymała się gwałtownie i odwróciła do Mili z pewnym skinieniem głowy.
— U kogo innego? Dowiedział się, że Leo j
















