Brwi Mili zmarszczyły się, gdy ostatnia osoba, z którą chciała się spotkać lub rozmawiać, pojawiła się przed nią z diabelskim uśmiechem na ustach.
— Już wychodzisz? No weź, dopiero przyszedłem... zostań jeszcze chwilę.
— A ty kim jesteś?
Cyprian zachichotał. Teraz widział, co Sebastian miał na myśli.
— Co? Tak na serio?
— Trzymaj się ode mnie z daleka! — ostrzegła surowo i wyszła z baru.
Jasna cho
















