Elara zacisnęła mocno oczy, powoli odwracając się, by ujrzeć szelmowski uśmieszek na jego ustach.
Wiedziała, że ma przechlapane. Jej bystre oczy omiatały pomieszczenie, szukając drogi ucieczki z jego rąk.
— Co, zapomniałaś języka w gębie?
Elara pokręciła głową. — Jak mam mówić, skoro mój szef nie dał mi na to pozwolenia?..
Uśmieszek Dominica zmienił się w grymas, gdy poczuł kojący zapach bijący od
















