Damian był wściekły – myślał, że zaraz eksploduje.
A do tego Drake… o co mu chodzi?
Czyż nie jest jednym z Władców Trzech Domen? Ten samiec znany jest ze swojej dominacji, z brania tego, czego chce, bez pytania. A jednak siedzi tutaj, wręczając gwiezdne monety, by zyskać przychylność samicy?
Gdzie jego arogancja? Gdzie ten instynkt, by brać i rościć sobie prawa bez chwili wahania? Hę?
Drake, całko
















