Damian go nie wziął. Zamiast tego wyciągnął ze swojej opaski przestrzennej kilka fiolek bladozielonego płynu energetycznego i podał je wszystkie Emmie.
– Spróbuj tego. Smak jest lepszy. – Wyrwał jej z ręki otwartą fiolkę.
Nie martwił się, że zapyta, skąd wziął płyn energetyczny najwyższej klasy.
W najgorszym wypadku po prostu przyznałby, że wydał gwiezdne monety, które wyłudził od Edrica, żeby go
















