Działania Corvina nie tylko upokorzyły Luciena; obraził on również każdą samicę.
Żadna samica nie chciałaby oglądać terianina paradującego w stroju adamowym każdego dnia. Nie miało znaczenia, jak przystojny był ten terianin. Tego się po prostu nie robiło!
Lucien, który zawsze słynął z opanowania, tym razem był naprawdę wściekły.
Opuścił ramiona Emmy i pomaszerował do Corvina, po czym powoli uniósł
















