Gdyby wiedział, że sprawy przybiorą taki obrót, sam poszedłby do niej w sprawie rozwiązania umowy. W chwili, gdyby ją spotkał i zorientował się, że jest samicą, której szukał, nigdy by o tym nie wspomniał.
Emma Tibarn – samo jej imię jest piękne. Pewnie teraz mnie nienawidzi.
– Panie Auris! – Adam wbiegł do środka, ledwo panując nad ekscytacją. – Właśnie nadeszły wieści z miasta. Panna Emma Tibarn
















