Gdy tylko Jimmy skończył mówić, czmychnął – zniknął w mgnieniu oka.
Emma spojrzała w dół na małego legrysa zwiniętego u jej stóp, miauczącego jak nowo narodzony kociak, i wzięła go na ręce. Stracił nie tylko swoje zdolności, ale nawet mowę.
Zabrakło jej słów.
Przyciśnięty do jej piersi Corvin ocierał się o nią natarczywie, wtulając się bliżej i wyrażając swoje podekscytowanie.
Spojrzała na małego
















