Emma nie mogła umrzeć. Gdyby zginęła, nie byłoby innej samicy zdolnej do ukojenia jego niespokojnej mocy mentalnej.
To musiał być powód, dla którego przybył.
Zdecydowanie nie dlatego, że się o nią martwił.
Trzymając Węgielka, Emma rozejrzała się po okolicy, marszcząc brwi. – To otoczenie nie wydaje się zbyt odpowiednie na sesję ukojenia mentalnego.
Słysząc jej słowa, Drake wykonał krótki ruch swoj
















