Evie dodała: "A może oddasz to mi? Kiedy następnym razem ją zobaczę, wynagrodzę jej to."
– Ugh! – Emma zwiesiła się nad umywalką w łazience grawilotu, dławiąc się żałośnie przez coś, co wydawało się wiecznością.
Edric, krążąc za nią nerwowo, był przerażony i bezradny. – Emma, czy na pewno wszystko w porządku? Jedźmy do szpitala.
Poczucie winy zżerało go od środka. Gdyby nie nalegał na zabranie jej
















