Lucien pomyślał: „Wiedziałem. Wiedziałem, że będzie jakiś haczyk, gdy ten przeklęty Edric zacznie być taki miły!”
– Ćwir-ćwir! – Mała samico, nie jestem tak naprawdę ptakiem!
– Ćwir-ćwir... – Jestem terianinem.
– Ćwir-ćwir! – Mała samico, nie możesz się na to zgodzić. Nie możesz!
Uwaga Edrica natychmiast skupiła się na pozornie podekscytowanym Węgielku. Zachichotał i delikatnie pogłaskał pióra, kt
















