Edric delikatnie otulił Emmę kocem i poprawił swój ogon, aby mogła się do niego wygodniej przytulić.
Następnego dnia miał wrócić do swojego klanu. To, co wydarzyło się wcześniej, wymagało odpowiedzi ze strony starszyzny.
Przez chwilę trzymał Emmę w ramionach, gotów zamknąć oczy, gdy nagle wyczuł słabą falę mocy dobiegającą z biurka. Smuga błękitnego światła prześlizgnęła się przez otwarte okno i z
















