Na zewnątrz jasnoniebieskie futro Corvina zostało właśnie wysuszone przez humanoidalnego robota. Zeskoczył ze stołu, wiercąc się, i na swoich krótkich nóżkach popędził prosto w stronę pokoju Emmy.
Zahamował z poślizgiem przed drzwiami Emmy, zawrócił i ściągnął z kanapy całkowicie pokonanego Coalballa. Następnie potruchtał z powrotem w stronę pokoju Emmy, trzymając Coalballa w pysku.
Drzwi do pokoj
















