– Weź mój transporter. Dzięki temu panna Tibarn będzie podróżować wygodnie. Gdy skończę zajmować się sytuacją z Kaelem, dołączę do was.
Kiedy Damian wyszedł, Edric udał się na górę po Emmę.
Puk, puk, puk.
Uniósł rękę i zapukał do jej drzwi.
Ponad minutę później Emma podeszła powłócząc nogami i otworzyła, mrużąc zaspane oczy.
– Edric, potrzebujesz czegoś?
Ziewnęła, opierając się o framugę, ledwo mo
















