– Te błyskotki to nic. Nie przystoją tak szlachetnej damie jak pani, panno Evie Graham. Przygotowałem coś znacznie lepszego.
Mówiąc to, wyciągnął sześć fiolek ze swojej bransolety magazynującej – samo ich luksusowe opakowanie jasno wskazywało, że są one wielkiej wartości.
– Co to jest? – zapytała Evie, a w jej oczach zapłonęła ciekawość.
Nie potrafiła odczytać skomplikowanych etykiet, ale obudowa
















