Złość w głosie sprawiła, że Valeska podskoczyła ze zdziwienia. Jeśli już, to nigdy nie wyobrażała sobie, ani nie podejrzewała, że będzie ją śledził. Odwróciła się i stanęła twarzą w twarz z nikim innym, jak tylko oburzonym Barrettem.
– Barrett? Co ty tutaj robisz? – Valeska zmarszczyła brwi, przyglądając mu się podejrzliwie.
Oczywiście spotkanie go w pobliżu w najbliższym czasie było niespodziewa
















