Poranek nadszedł w mgnieniu oka – gdyby ktokolwiek zapytał Valeskę, jak długo spała, założyłaby, że godzinę lub dwie. Był to jej najlepszy sen od czasów, gdy była jeszcze małym dzieckiem.
Zazwyczaj zmagała się z nocnymi koszmarami albo budziła się w środku nocy i nie mogła ponownie zasnąć. Tym razem jednak było inaczej – czuła się bezpiecznie, a z jakiegoś powodu nawet stwory z jej koszmarów nie
















