– Zgadnij – chociaż wargi, które się poruszyły, należały do Garricka, z jakiegoś powodu Valeska wiedziała, że to nie on mówi.
To nie był tylko głęboki głos, który pasowałby do podziemi wśród trupów; to była też lekka zmiana w jego wyglądzie i zachowaniu.
Struktura kości mężczyzny stała się ostrzejsza; przeobrażała się w coś, czego Valeska nigdy wcześniej nie widziała. Zabawne było to, że sama by
















