"Co tu się, kurwa, odpierdala?" Valeska jęknęła, posyłając Garrickowi mordercze spojrzenia. Nie raczył nawet pozbyć się ubrań, które miał na sobie, więc wcale nie przestał się tak spieszyć.
Alfa przyglądał jej się ze złowrogim, wklejonym w usta uśmieszkiem. Zupełnie jak drapieżnik obserwujący swoją ofiarę na sekundy przed atakiem. Ale on nie atakował – wciąż na nią patrzył z tą dziką, surową iskrą
















