Zachowanie spokoju i uniknięcie zrobienia krzywdy tym, którzy celowo sprzeciwiali się jemu i jego autorytetowi, wymagało od Alfy mnóstwa samokontroli. Jeszcze więcej siły wymagało powstrzymanie się przed spuszczeniem srogiego łomotu pewnemu lwowi, który po prostu nie chciał słuchać.
Garrick warknął, wychodząc z mieszkania i spoglądając z góry na bezwartościowego mężczyznę, który nazywał siebie prz
















