Valeska położyła dłoń na sercu, starając się brać głębokie oddechy w próbie uspokojenia wściekłego łomotania o klatkę piersiową. Podbiegła do drzwi, zamknęła je na klucz i powoli się cofnęła, z oczami wbitymi w jedyną barierę oddzielającą ją od rozwścieczonego Alfy.
Dopiero kiedy Valeska usłyszała dźwięk głośnego silnika, w końcu zaczęła czuć się nieco bezpieczniej. Garrick był nieprzewidywalny; p
















