Zdobycie zmiennokształtnego ducha: Obsesja Hadesa

Zdobycie zmiennokształtnego ducha: Obsesja Hadesa

Autor: Aeliana Moreaux

Wyrazy uznania dla Bestii.
Autor: Aeliana Moreaux
22 cze 2026
— A ja tu stałem, myśląc, że on nie tańczy — ten głos na chwilę przyciągnął jego uwagę, więc oczy Alfy opuściły kobietę i jej „chłopaka”. Szklanka whiskey została pchnięta w jego stronę, a Alfa chętnie ją przyjął. Robiąc to, nie mógł zignorować uśmieszku na ustach swojego najlepszego przyjaciela. Ten przebiegły skurwiel musiał zauważyć coś, czego Alfa nigdy nie chciał mu pokazać. Ale cóż, jak zawsze, najlepszym wyjściem było zignorowanie jego wybryków, by nie dawać mu więcej powodów do kwestionowania wszystkiego, co Alfa robił. — Bo nie tańczę — odpowiedź Alfy była ostra, ale uśmiech błąkający się na jego wargach nie zniknął, gdy jego oczy ponownie zaczęły szukać tajemniczej kobiety. Nie ruszył się z miejsca, obserwując, jak opuszcza klub w ramionach swojego chłopaka. Myśl, a co dopiero widok jej trzymanej przez innego mężczyznę, doprowadzała go do szału. To nie była tylko duma; to jego dominująca natura nienawidziła patrzeć, jak ktoś, kogo uważał już za swojego, zostaje mu tak łatwo odebrany. Gdyby nie przeczucie, że musi się wycofać – wyzwałby jej chłopaka, zabił skurwiela i wziął to, czego pragnął. Być może w takim przypadku uczyniłby z tej kobiety swoją osobistą zabawkę, ale to nie wydawało się tak zabawne, jak ciągłe zmuszanie jej do uległości. Alfa miałby więcej frajdy z igrania z jej pyskatym nastawieniem niż z samego seksu. — Kto to jest? Wyglądała całkiem gorąco, choć nie zauważyłem jej twarzy — zaśmiał się przyjaciel Alfy, nie mogąc zignorować intensywnego spojrzenia towarzysza. Powiedzieć, że był zaskoczony, to mało powiedziane, ponieważ nigdy nie widział, by jego przyjaciel tak łatwo kogoś odpuścił. Ostatnim razem, gdy był w pobliżu, a Alfa miał kogoś na oku – cała scena skończyła się krwawą łaźnią. Jednak poprzednim razem wybrana kobieta była aż nadto szczęśliwa, mogąc odejść u jego boku, podczas gdy ta nie wydawała się ani trochę podekscytowana. — Nie mam pojęcia, kim ona jest — Alfa sfrustrowany przeczesał palcami włosy i jęknął. — I to jest problem – muszę się dowiedzieć, kim jest i skąd się wzięła. Widzę ją tu pierwszy raz, a stary, na pewno zauważyłeś, ile oczu na nią spoczęło, gdy tylko weszła do tej dziury. Natychmiast przykuła moją uwagę. A potem, kurwa, musiała jeszcze zacząć tańczyć. — Alfa zaśmiał się pod nosem. Jego przyjaciel milczał, gdy ten kontynuował: — Nie zamierzałem do niej podchodzić; miała być tylko kolejną ozdobą dla oka – do podziwiania z daleka. Ale, kurwa, sposób, w jaki poruszała biodrami, tak mnie nakręcił, że mógłbym ją przelecieć na surowo na tym cholernym barze. Nie wiem, kiedy pozbędę się tego twardziela w spodniach, tak bardzo chcę ją poznać. Rozbawienie zniknęło z jego twarzy w mgnieniu oka. — Potem mi odmówiła i przysięgam, że to była najseksowniejsza rzecz, jaką zrobiła kobieta. Próbowałem do niej podejść, ale ten gówniany chłopak musiał się pojawić znikąd. — Alfa kontynuował swoją tyradę, ignorując spojrzenia, jakie rzucały mu inne osoby. Niektóre kobiety stojące w pobliżu słuchały go ze łzami w oczach. Ich próby uwiedzenia Alfy spełzły na niczym, gdy tylko tajemnicza kobieta pojawiła się na parkiecie. — Więc dlatego się poddałeś, co? Bo twoją konkurencją jest człowiek — zakpił sarkastycznie jego przyjaciel. — Ooo. Spójrz na siebie. Masz wszystko – wygląd, mózg, umiejętności... wiesz, co mam na myśli, a i tak się poddałeś. Smutne. — Poddałem się? Czy widziałeś kiedykolwiek dzień, w którym zrezygnowałbym z czegoś, czego pragnę? — Alfa zaśmiał się, podnosząc rękę i dając znak barmanowi, by przyniósł więcej shotów dla niego i przyjaciela. Skoro nie mógł zabrać jej do domu, wróci do pierwotnego planu – upicia się z najlepszym przyjacielem. Może alkohol utopi myśli o tej obcisłej sukience i jej szerokich biodrach. I o tych wszystkich grzesznych, nieświętych pomysłach, które wypaliły się w jego wyobraźni. — Nie, nie przypominam sobie takiego dnia, ale nie potrafię też wymyślić momentu, w którym ktoś odmówiłby twoim kaprysom. Stary, nigdy nie musiałeś mierzyć się z problemem nieotrzymania tego, czego chcesz. Wierzę, że ten człowiek był pierwszą kobietą, która powiedziała ci „nie” i znieważyła cię w ten sposób. Jest dobra! — Przyjaciel zaśmiał się, nie mogąc ukryć rozbawienia. Wysoka, blondwłosa barmanka podeszła do obu mężczyzn. Miała szeroki uśmiech na ustach i zdecydowanie zbyt głęboki dekolt, ale obaj wiedzieli, że nie ubrała się tak, by zdobyć faceta. Była członkinią watahy, wilczycą posiadającą partnera, i była zmuszona eksponować swoją kobiecą figurę dla mężczyzn w barze. Oczywiście nikomu nie wolno było jej dotykać, jeśli cenił swoje kończyny, ale nie zmieniało to faktu, że pokazywanie piersi przynosiło większe napiwki. — Dobry wieczór, chłopcy, oto wasz standard. Bawicie się dobrze, czy mam coś zorganizować? — zapytała uprzejmie kobieta, podając szklanki wypełnione whiskey. Zawsze używała grzecznościowych form, jednak wspomniane przez nią „organizowanie” oznaczało nic innego jak kobiety. Czasami Alfa i jego przyjaciele prosili o wysłanie konkretnego typu kobiet do barów lub klubów, w których spędzali noce. — Raczej nie, Becco. Widzisz, nasz drogi przyjaciel Gare właśnie doświadczył swojego pierwszego, dorosłego „nie” — zachichotał przyjaciel, zerkając na Alfę. Postanowił zignorować pełne nienawiści spojrzenie, jakie posłał mu Alfa, ponieważ sytuacja wydawała się zbyt zabawna, by trzymać ją w tajemnicy. Kobieta zamarła, a szczęka jej opadła. Wielu mężczyzn dostawało kosza w tym klubie, ale nikt nigdy by nie pomyślał, że sam Alfa znajdzie się w takiej sytuacji. Wydawało się to nierealne, jak nieopowiedziana bajka. — Właściwie — westchnął Alfa, wypijając drinka na raz. — Potrzebuję od ciebie przysługi, Becco. Na pewno zauważyłeś tę oszałamiającą, ognistą piękność w obcisłej sukience, z którą tańczyłem przed chwilą. Chcę wiedzieć, kim ona jest, jak się nazywa, dlaczego wcześniej jej tu nie spotkałem i jak długo umawia się z tym głupkiem, którego nazwała chłopakiem. Powiedz mi wszystko, co wiesz o tym człowieku. — Z każdym słowem wydawał się coraz bardziej poirytowany. Wszyscy wiedzieli, że zadzieranie z Alfą to zły pomysł, zwłaszcza gdy mężczyzna był wyraźnie dominujący. A ich Alfa był jednym z najbardziej władczych, zaborczych i terytorialnych mężczyzn, jakich dotąd znano. Oprócz tych cech – facet potrafił sprawiać wrażenie najbardziej ignoranckiego dupka, jakiego kiedykolwiek widziano, ale większość ludzi się tym nie przejmowała, podobnie jak on sam. — Och, ta dziewczyna? Widziałam ją już wcześniej. Jest tu całkiem popularna; wierz mi, gdy to mówię: nie jesteś pierwszy, który robi z siebie idiotę przez nią. Nie sądzę, by ktokolwiek wymienił już jej imię, ale kręci się tu od jakiegoś czasu. Dwa tygodnie, coś koło tego. Przeważnie trzyma się sama, ale czasem wychodzi ze swoim najlepszym przyjacielem. O chłopaku jednak nie słyszałam. Może będę musiała popytać. Miasto nie jest aż tak duże, wiadomości szybko się rozchodzą — uśmiechnęła się Becca. — Rzeczywiście interesujące. Masz pojęcie, kim on jest i jak wygląda ten przyjaciel? — Alfa naciskał na więcej odpowiedzi. Jego oczy wbiły się w twarz kobiety, czekając na moment, w którym pęknie lub wyda się podejrzana. — Och, był tu zaledwie kilka minut temu – weszła z nim, nie zauważyłeś wcześniej? Przyszli razem, ona gdzieś zniknęła, pewnie na parkiecie, a jej przyjaciel przyszedł do baru po drinki. Na pewno nie żałował czasu na flirtowanie z Sorenem, Boże, gdybyś widział minę tego chłopaka – komedia. — Becca wzięła pustą szklankę z jego ręki i obróciła się, przeciskając się z powrotem do baru. Rzuciła ostatnie spojrzenie przez ramię i mrugnęła do obu mężczyzn: — Powodzenia w polowaniu; ta wydaje się dobrym wyborem. Trzymaj ją blisko, nie spierdol tego tym razem, Gare. — Czekaj, ten chłopak jest gejem? Więc skłamała? — Przyjaciel Alfy wpatrywał się w drzwi z szeroko otwartymi oczami. Nie mógł uwierzyć, że ktoś miał na tyle odwagi, by okłamać Alfę, a co dopiero takiego, który był nią zainteresowany i wyraźnie to okazywał. Alfa uśmiechnął się, patrząc na główne drzwi. Zrozumiał, że kobieta nie wróci dzisiejszej nocy, ale miał przeczucie, że ich drogi wkrótce się przetną. W końcu mieszkali teraz w tym samym mieście – nie było dla niej ucieczki ani wymówki. — Wygląda na to, że tak. Mówcie mi o naiwności. — Zaśmiał się, wypuszczając głęboko powietrze i w ciszy próbując ułożyć plan. — O wilku mowa — przyjaciel Alfy zaśmiał się na widok znajomego wyrazu twarzy. Cokolwiek planował zrobić – będzie to coś wielkiego, w najlepszym lub najgorszym tego słowa znaczeniu. W przypadku zachowania jego przyjaciela nie było stanów pośrednich. — Nic dziwnego, że niektórzy nazywają cię jebanym Hadesem; zaraz odstawisz jakąś grubą akcję, co? — Właściwie to nie. Jak to mówią – poranek bywa mądrzejszy od nocy, więc teraz zostawię cię z tymi wszystkimi kobietami. Wybierz, którą chcesz, przyjacielu. Ja muszę wziąć prysznic i ruszyć na chwilę w trasę. Ktoś zgłosił kradzież samochodu w okolicach autostrady do stolicy. Powinienem to sprawdzić, a potem udać się na zasłużony odpoczynek. — Alfa uśmiechnął się, kładąc rękę na ramieniu przyjaciela i lekko je ściskając. Nie czekając na odpowiedź, wyszedł i skierował się prosto do domu, a jego umysł wciąż skupiony był na kobiecie. *„Czekaj i patrz, mała myszko, przekonasz się, dlaczego nazywają mnie Hadesem. Po prostu czekaj i patrz”.*

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Wyrazy uznania dla Bestii. – Zdobycie zmiennokształtnego ducha: Obsesja Hadesa | Czytaj powieści online na beletrystyka