Valeska wzięła głęboki oddech, przypominając sobie, że nie powinna czuć się tak podniecona przez dominującego mężczyznę. *„Nienawidzisz Alf, zrób to, co trzeba i spieprzaj stąd!”* syknęła do siebie w myślach.
— Dobrze, ale dlaczego? Nie przekroczyłam prędkości, nie widziałam po drodze żadnych znaków, a pan nawet nie sprawdził moich dokumentów... panie władzo — zamiast natychmiast spełnić jego żąd
















