– Spieprzyliśmy to, spieprzyliśmy to po całości – Rhys siedział w samochodzie i zamknął drzwi, rzucając spojrzenie w lusterko wsteczne.
Valeska spała na tylnym siedzeniu z mocno zaciśniętymi powiekami, a jej pierś unosiła się i opadała w spokojnym rytmie. Nawet we śnie wyglądała jak żywa Bogini. Ten typ kobiety, na którą można patrzeć, ale której nigdy nie wolno dotknąć. Była niczym nieosiągalna f
















