„Jak tam pierwsza randka?” Barrett wyszczerzył zęby, opierając się o fustrynę drzwi.
Dostrzegł grymas na twarzy Valeski, uznając go za oznakę swojego zwycięstwa.
Rhysowi nie udało się jej zaimponować; w przeciwnym razie nie miałaby tak niezadowolonej miny. Valeska prawdopodobnie nienawidziła samego pomysłu i miejsca, w które ją zabrał; Barrett wiedział, że wyjście na elegancką kolację zadziałałob
















