– Alfo Corvus, tak się cieszę, że zdołałem cię znaleźć – członek Zgromadzenia podszedł do Garricka z szerokim uśmiechem przyklejonym do ust.
Jedno spojrzenie na mężczyznę wystarczyło, by Alfa zrozumiał, że coś musiało być nie tak; w przeciwnym razie nie było powodu, dla którego członek Zgromadzenia miałby go szukać.
Rozmawiali tylko o interesach lub problemach; nie było żadnej opcji pomiędzy. Ga
















