Ku niezadowoleniu Garricka i uldze Valeski, nikt ich nie widział, gdy Alfa niósł ją z powrotem do swojego domu. Był na tyle bezczelny, że po prostu przeszedł przez Domenę, mijając główne budynki.
Valeska miała nadzieję, że zachowa odrobinę przyzwoitości i uniknie wzroku członków personelu, strażników, czy nawet członków Zgromadzenia, ale była to nadzieja głupca. Wciąż próbowała z nim walczyć, pow
















