Valeska patrzyła na obu mężczyzn z szeroko otwartymi oczami. Właśnie wyznała im prawdę, a jednak żaden z nich nie raczył okazać jej choćby cienia obrzydzenia.
Musiał być w tym jakiś haczyk – obaj byli Alfami, a tak dominujące wilki nigdy nie dzieliły się swoimi kobietami, nawet gdy te je o to błagały. To, co wydarzyło się potem, odebrało Valesce mowę; za nic w świecie nie przypuszczałaby, że Barre
















