"Zaraz" – krzyknął Barrett, niszcząc tę niewytłumaczalną chwilę. Podniósł ręce w górę i rzucał spojrzenia na swoich przyjaciół, jakby szukał jakichś odpowiedzi, zanim w ogóle zadał pytania. "Co tu się, kurwa, dzieje? Z całym szacunkiem do ciebie, pani-korzeniu, ale co tu się odpierdala? Czy my weszliśmy do jakiejś alternatywnej rzeczywistości? Czy te drzwi do cel to jakiś portal? Bo nie potrafię s
















