Valeska odwróciła głowę, by spojrzeć na tego, kto się odezwał. Zaledwie kilka stóp od niej stał Michaił z dłońmi w kieszeniach i szerokim uśmiechem przyklejonym do ust.
Zazwyczaj spokojny mężczyzna w niczym nie przypominał samego siebie. Uprzejmy Alfa przypominał Valesce podłego maniaka, któremu akurat udało się wyjść z więzienia.
Morderca na wolności, swobodnie wtapiający się w tłum, szukający
















