– Naprawdę myślałaś, że tak łatwo cię puszczę, dzikusko? – Garrick oplótł ramionami talię Valeski, przyciągając ją mocno do swojej piersi.
Rhys nie zadał sobie trudu, by podnieść wzrok i spojrzeć w oczy ich nagłemu gościowi – jego usta kontynuowały brutalny atak na jej skórę, zostawiając po drodze lekkie ślady zębów.
Nikt poza Valeską nie kwestionował nagłego pojawienia się Alfy w jej sypialni.
Zn
















