– Nie usiądę ci na kolanach, tak samo jak nie będziemy już więcej rozmawiać o tej sprawie ani o twoich nagłych potrzebach. Skończyłam – syknęła Valeska i odwróciła głowę od Alfy.
Wiedziała, że jej słowa mogą rozwścieczyć Garricka, ale po prostu jej to nie obchodziło. Już nie. Postanowił się nią bawić, a Valeska wolałaby gnić w piekle, niż pozwolić komukolwiek, a zwłaszcza Alfie, pogrywać ze swoimi
















