Barrett był pierwszym, który odnalazł jaskinię mogącą służyć za schronienie. Z trudem liczył mile, które musiał przebiec, ale w tym momencie wszystko wskazywało na to, że jest we właściwym miejscu.
Gdy wszedł do mrocznej jaskini, uderzył go intensywny fetor świeżej krwi. Chwilę później jego wzrok padł na Garricka, leżącego w kałuży własnej krwi.
Barrett nie tracił czasu; przywołał Rhysa i Mikhaila
















