POV Declan
– Declan, wyciągnij głowę z dupy!
Ryk trenera wybucha nad murawą. Dźwięk odbija się od pustych metalowych trybun i dzwoni w moim plastikowym kasku. Piłka uderza w trawę, odbijając się krzywo z dala od moich korków. Kolejne opuszczone podanie. Gapię się na brązową skórę drwiącą ze mnie w popołudniowym słońcu. Perfekcyjna spirala Lachlana prześlizgnęła mi się prosto przez palce. Znowu. Po
















