Lachlan
Trzymamy się za ręce, zjeżdżając na parter w zatłoczonej windzie, a ja potrafię myśleć tylko o tym, jak bardzo chciałbym, żebyśmy byli sami, bym mógł przycisnąć ją do ściany i pokazać jej, jak potwornie tęskniłem za nią przez te ostatnie dni.
Gdy tylko winda daje sygnał dźwiękowy i tłum ludzi się wylewa, idziemy za nimi, aż opuszczamy szpitalne lobby. Świeże powietrze okazuje się zbawienną
















