Sienna
Przeprosiwszy wszystkich na chwilę, by pójść do łazienki, powstrzymuję chichot, gdy wracam do salonu i zastaję Eden, Lachlana i Declana splecionych kończynami na nakrapianej macie do gry.
– Lewa ręka, żółty! – chichocze Elowen, unosząc prawie pusty kieliszek wina.
– Nienawidzę cię – słyszę warknięcie Lachlana. Chłopak rzuca Eden wściekłe spojrzenie spomiędzy własnych nóg, wyciągając lewą rę
















