Sienna
– Nie wywiniesz się z tego. Jesteś moja. Należysz do mnie.
Zbiera mi się na mdłości, gdy słowa Damona docierają do mojej świadomości, bo to, co mówi, nie może być prawdą.
– To jeszcze nie koniec – oświadcza Lachlan, po czym odwraca się do mnie, obraca mnie i popycha do przodu, z dala od Damona i jego paczki znajomych.
– Powodzenia! – krzyczy Damon za naszymi oddalającymi się plecami.
– Po p
















