Lachlan
– …nie jestem tego warta. – Nie wiem, co jeszcze powiedziała, ponieważ tylko te słowa zdołały przebić się przez moje skupienie, kiedy uniknąłem jednego z ciosów Damona i poczęstowałem go podbródkowym.
Cofając się, unoszę ręce w geście *poddaję się* i przenoszę uwagę na Siennę. Patrzę na nią, mając przed oczami jej zaczerwienioną twarz i łzy spływające po policzkach.
Podchodzę do niej i ujm
















