Lachlan
Ostatnie kilka dni było tak niewiarygodnie chaotycznych, że ledwo wiem, jak się nazywam. Rozpaczliwie potrzebuję chwili oddechu, i właśnie dlatego jestem w drodze do Sienny.
Dec odchodził od zmysłów, i słusznie, biorąc pod uwagę, że nie dość, że jest w śpiączce, to jeszcze okazało się, że jest w pieprzonej ciąży.
Szlag! Sam ledwo mogę to pojąć, a przecież to nawet nie mój tyłek jest zagroż
















