Lachlan
„N-nie… Lachlan, nie mogę” – błaga. Czuję, jak jej serce wali, jej strach jest ewidentny. Ale nigdy nie zrobiłbym nic, co mogłoby ją skrzywdzić. Przynajmniej nie celowo.
„Proszę” – mruczę łagodnie, patrząc jej w oczy. „Muszę wymazać wspomnienie wszystkiego, co ci zrobił, wymazać jego dotyk z twojego ciała”.
Zniżam usta do jej ust, całując ją delikatnie.
„Czy on cię całował?” – pytam, ledwo
















