Eden
„Więc przychodzisz do mnie już od jakiegoś czasu” – mówi mi Jordyn, uśmiechając się promiennie. – „Wiem, co sama o tym myślę, ale chciałabym usłyszeć twoje zdanie. Zatem, jak *ty* się czujesz, Eden?” – pyta, a ja muszę powstrzymać chichot, bo to takie typowe dla psychoterapeuty.
Zamiast tego po prostu szczerzę zęby i myślę o tym, jak bardzo to pytanie kiedyś na mnie działało. Był taki czas, k
















