Eden
Patrzę, jak Declan schodzi po schodach, a mój żołądek zaciska się, kiedy wychodzi przez frontowe drzwi. *Dlaczego jego wyjście w ogóle mnie rusza? Zwłaszcza jeśli naprawdę zrobił to, o co go oskarżyłam.*
*Ale co, jeśli nie zrobił?*
*Co, jeśli mówił prawdę? Naprawdę w ogóle nie brałam pod uwagę, że mogło być coś między nami, bo oni są moimi przyrodnimi braćmi. Kto robi coś takiego?*
– Ede
















