Lachlan
– Okej – szepcze.
Zmniejszam dystans, zdobywając jej usta swoimi, i całkowicie gubię się w uczuciu, jakie dają jej wargi przyciśnięte do moich, a jej zapach przyćmiewa nawet zapach ogniska.
Otwieram usta, przesuwając językiem po jej dolnej wardze. Umieram z ciekawości, czy pozwoli mi pogłębić pocałunek i przekonać się, jak smakuje.
*Założę się, że jest słodka, jak wanilia albo brzoskwinia*
















